Okolice 500mm to bardzo dobry wybór - problemy związane z ogniskową i prowadzeniem nie są jeszcze zbyt duże, a zyskujemy dostęp do sporej liczby ciekawych obiektów. Dodatkowo nic nie stoi na przeszkodzie, aby taki zestaw wykorzystać również do fotografii przy pomocy obiektywów fotograficznych, nadal mamy więc dostęp do szerokich pól i dużych gromad oraz mgławic.
Dla takich ogniskowych jako minimalny uznaje się montaż typu EQ5 oczywiście z odpowiednim napędem (raczej w obu osiach). Z obserwacji tego co dzieje się na naszych forach internetowych wynika, że szczególnie polecany jest montaż H-EQ5 firmy Sky-Watcher. Jest to w miarę nowa konstrukcja o przyzwoitych parametrach, która zapewnia odpowiednią sztywność i niezłą jakość prowadzenia przy założeniu umiarkowanej wagi teleskopu, który na niej zawiśnie. W komplecie otrzymujemy stabilny statyw, napęd w obu osiach i lunetkę biegunową ułatwiającą ustawienie montażu, a za dopłatą można mieć system GoTo. Ten ostatni element nie jest niezbędny, ponieważ tego typu montażem można sterować bezpośrednio z komputera bez dodatkowych inwestycji (wymagane jest odpowiednie połączenie i sterowniki), informacje na ten temat mozna znaleźć na forach internetowych pod hasłem EQMOD.
W tego typu astrofotografii ze względu na stosunek ceny do jakości dobrym wyborem będzie niewielki refraktor o średnicy 80mm z ogniskową 600mm. Szczególnie polecam modele z obiektywem wykonanym ze szkła niskodyspersyjnego (oznaczenie ED). Takie teleskopy dają niezłe obrazy z minimalnym poziomem aberracji chromatycznej (są już określane jako "apo"), a ich cena jest umiarkowana jak na efekty, które można uzyskać. Są one produkowane przez kilka firm (np. Celestron, Orion, Sky-Watcher), jest więc z czego wybierać. Tego typu sprzęt różni się głównie wyglądem i mechaniką, obiektywy pochodzą z tej samej chińskiej fabryki :). Najtaniej można kupić refraktor w wykonaniu Celestrona, jest on jednak najsłabszy mechanicznie (kiepski, mało stabilny wyciąg). Oriony i Sky-Watchery są nieco droższe (szczególnie te nowsze, poprawione konstrukcje), ale pod względem mechanicznym wypadają lepiej. W każdym przypadku obiektyw jest dubletem z nieźle skorygowaną aberracją chromatyczną, jednak z wyraźną krzywizną pola i komą (szczególnie widoczną przy większych matrycach DSLR-ów). Do listy zakupów należy więc dodać odpowiedni korektor (konkretnie tzw. flattener), który w tym przypadku dodatkowo redukuje ogniskową o czynnik 0.8, czyli do 480mm.
Ogniskowa rzędu 500mm stawia już pewne wymagania co do jakości prowadzenia. Popularnie montaże klasy EQ5 raczej nie zapewnią dostatecznej precyzji przy kilku, lub kilkunastominutowych ekspozycjach. Można się bez tego obejść przy pierwszych próbach, ale docelowo należy uwzględnić konieczność zakupu autoguidera. Może to być niewielki refraktor achromatyczny o ogniskowej rzędu 400mm z kamerą internetową przerobioną na długie czasy (wersja ekonomiczna), lub specjalizowaną kamerą guidującą. Oczywiście niezbędny będzie również notebook (nie musi być nowy, wystarczy starsza maszynka typu PIII) i odpowiednie połączenie z elektroniką montażu, które pozwoli na korygowanie prowadzenia z poziomu komputera (odpowiednie oprogramowanie jest dostępne jako freeware).
Podobnie jak w przypadku fotografii krótszymi ogniskowymi jako detektor możemy wykorzystać lustrzankę cyfrową (najlepiej z wymienionym filtrem). Oczywiście przy takim zestawie można już poważnie pomyśleć o specjalizowanych kamerach, które pozwolą na uzyskanie lepszych efektów. W przypadku niektórych modeli (wybrane kamery firmy SBIG) zyskamy jednocześnie mechanizm "self guide" i odpadnie problem dodatkowej optyki i kamery guidującej (napisałem o tym kilka słów tutaj).
Koszty zakupu nowych składników zestawu opisanego powyżej w wersji minimalnej obecnie (początek 2010 roku) wynoszą:
Całość możemy więc skompletować za ok. 8500-9000PLN jeżeli kupujemy wszystkie elementy (czasami notebook i/lub lustrzanka może już być gdzieś "pod ręką"). Tradycyjnie dojdą do tego koszty koniecznych złączek, pierścieni i redukcji, itp.
W przypadku sprzętu używanego orientacyjne ceny poszczególnych składników kształtują się na poziomie:
Nie wszystko oczywiście uda się kupić od ręki i czasami trzeba będzie poczekać na odpowiednią ofertę, ale powinno udać się zejść poniżej 5000PLN.
Taki zestaw można prawie bez końca modernizować i udoskonalać :). Pierwszym elementem, który okaże się mocno niewystarczający będzie prawdopodobnie kamera do guidingu. Prawdę mówiąc, jeżeli dysponujemy nieco większym budżetem warto od rzazu rozważyć zakup czegoś lepszego niż webcam. Ostatnio sporą popularność zyskały niewielkie kamery guidujące oparte na przetworniku CMOS dostępne pod kilkoma nazwami (ta sama elektronika z różną nalepką na obudowie), np. ALccd5, Orion AutoGuider, QHY5, itp. Można je kupić w cenie ok. 250EUR (nowa w sklepie internetowym) do 800PLN (używana). Nieco droższym rozwiązaniem jest zastosowanie małego ATIK-a 16IC (od 450EUR za nową do 1000PLN za używaną) - ma mniejszy chip, ale za to większą czułość, która umożliwi wykorzystanie słabszych gwiazdek do guidowania.
Można oczywiście pomyśleć również o innym detektorze niż lustrzanka. Można wybrać coś z tańszych kamer np. Meade z serii Deep Sky Imager II (nowa ok. $400) lub III (ok. $800), Orion ze starszej serii StarShot (bez "Pro" w nazwie) już chyba nieprodukowanych, ale dostępnych na rynku wtórnym za $200-$400 lub najtańszych kamer ATIK-a ($400-$700 zależnie od modelu). Podaję orientacyjne ceny obowiązujące na rynku amerykańskim, niestety w Polsce nie ma zbyt wielu dystrybutorów, a kamera, która w USA kosztuje $400 u nas sprzedawana jest za 2000PLN. Pełna analiza oferty z tego segmentu jest raczej niemożliwa, można tylko ogólnie stwierdzić, że w cenie porównywalnej z amatorską lustrzanką można kupić specjalizowaną kamerę o przyzwoitych parametrach z 16-bitowym sygnałem, a czasami nawet z aktywnym systemem chłodzenia, jednak z matrycą znacznie mniejszą niż w lustrzankach. Należy uwzględnić to w planowaniu przyszłych obserwacji - pole widzenia takiej kamery będzie znacznie mniejsze i sfotografowanie większych obiektów może być problematyczne.
Jeżeli zdecydujemy się na kamerę o lepszych parametrach to musimy liczyć się z większym wydatkiem. Nieco większy ATIK 314L (kamera mono z chipem ~1400x100 pikseli, z chłodzeniem, bez filtrów do fotografii RGB) to koszt ok. 4000PLN za sprzęt używany, lub 1250EUR za nowy. Popularne w Polsce mniejsze SBIG-i z serii ST2000 (chip 1600x1200 pikseli, self guide, chłodzenie) na rynku wtórnym kosztuje ok. 6000PLN za wersję kolorową i ok. 8500 za wersję mono w komplecie z kołem filtrowym i filtrami RGB. Ceny nowych kamer z tej serii to ok $3500 - po sprowadzeniu do Europy, opłaceniu VAT-u, cła itd. cena robi się absurdalna. To tylko kilka przykładów kamer, które w ostatnich latach zdobyły sporą popularność. Jak już wspomniałem wcześniej ostatnio pojawiło się kilku nowych producentów, a wraz z nimi nowe możliwości. Kilka przykładów i adresów znajduje się na końcu pierwszego punktu tego poradnika.
Na tym możliwości rozbudowy i modernizacji nie kończą się. Za jakiś czas być może pomyślimy o lepszym teleskopie, większej kamerze, a w końcu być może będziemy chcieli wymienić montaż - każdy sam wyznacza sobie granice i decyduje jak daleko będzie chciał się posunąć w wydawaniu pieniędzy. Zapewniam, że na tym etapie można się zatrzymać i wykonać dziesiątki wspaniałych fotek przez wiele lat doskonaląc techniki fotografowania i obróbki materiału.