6. czerwca 2012 roku Wenus przeszła przed tarczą Słońca. Było to drugie i ostatnie tego typu zjawisko w XXI wieku - poprzednie miało miejsce 8. czerwca 2004, kolejne nastąpi dopiero 11. grudnia 2117 roku. Tym razem z terenów Polski widoczna była tylko końcówka tranzytu, ale dzięki temu można było zobaczyć niepowtarzalny wschód Słońca z czarnym piegiem w pobliżu górnej krawędzi. Pogoda była dla mnie wyjątkowo łaskawa. Tego poranka zachodnia Polska znalazła się w niewielkiej przerwie pomiędzy dwoma frontami, dzięki czemu mogłem podziwiać całe zjawisko od wschodu Słońca do zejścia Wenus z jego tarczy. Dwie godziny później zachmurzenie było już prawie całkowite.
Wschód Słońca obserwowałem z nadodrzańskich wałów, niedaleko wioski Brody. Ta lokalizacja dawała możliwie dobry dostęp do wschodniego horyzontu (to nie jest łatwe w moich zalesionych okolicach), a jednocześnie nie była zbyt odległa od stałego miejsca obserwacji, gdzie czekał większy sprzęt wymagający gniazdka elektrycznego. Wilgotność była straszna (obfite opady w poprzedzających dniach), nad ziemią zalegały mgły, a gdzieś daleko nad linią horyzontu grube chmury, za którymi Słońce chowało się jeszcze chwilę po wschodzie. W międzyczasie, kilka metrów nad ziemią mgła utworzyła grubą pokrywę, w której Słońce ponownie zginęło gdy znalazło się 1.5 stopna nad horyzontem. Na szczęście było to zjawisko lokalne i nie przeszkodziło w obserwacji końcówki tranzytu. Poniżej kilka zdjęć wykonanych EOS-em 400D podpiętym do Celestroa 80ED oraz EOS-em 300D z obiektywem 70-200. Niestety w tym drugim przypadku nie przestawiłem aparatu na RAW-y i wszystkie fotki zostały zrobione w JPG. Animacja dostępna pod pierwszym zdjęciem to złożenie serii fotek wykonanych gdy Słońce wychylało się zza odległej chmury.
Końcówkę tranzytu obserwowałem ze swojego stałego miejsca. Poniżej materiał zarejestrowany krótszą ogniskową, czyli EOS-em 400D i Celestronem 80ED. To nie był priorytet tej części obserwacji, więc fotki niezbyt regularne.
Obok Celestrona stał LX200 z kamerą ALccd5, która rejestrowała końcówkę tranzytu w nieco większej rozdzielczości. Podstawowym celem było powtórzenie obserwacji Łomonosowa z 1761 roku i fotografia atmosfery Wenus widocznej, gdy planeta opuszcza tarczę Słońca. Poniżej zestawienie wszystkich fotek, a dalej te na których udało się zarejestrować ślady atmosfery. Każda z nich jest złożeniem dwóch zdjęć: jednego z prawidłowo naświetlonym Słońcem i drugiego, na którym obraz Słońca jest przepalony, ale widać światło rozproszone w atmosferze Wenus. Oryginalne fotki, z których powstało złożenie można zobaczyć po kliknięciu na przełącznikach poniżej zdjęcia (konieczny JavaScript).